• leki - leczenie - psychiatria

    Piętnasty rok na lekach i jakoś leci

    7 listopada 2006 roku, godzina 8:15. Dwudziestoletnia Kluskova, dygocząc z przerażenia, idzie do lokalnej poradni zdrowia psychicznego, prawie-całkiem-sama, na swoją pierwszą w życiu wizytę u psychiatry. Do psychiatry skierował mnie mój ówczesny terapeuta na bodajże trzeciej wizycie, kiedy zdecydowałam się minimalnie otworzyć i opowiedzieć mu o paru dręczących mnie objawach. W tamtym czasie byłam na pewno mniej psychotyczna, niż w okresie liceum, moja kondycja psychiczna nie należała jednak do dobrych, delikatnie mówiąc. Kiedy wyrzucono mnie z uczelni po pierwszym roku studiów, który okazał się totalną klapą, mój świat się zawalił. Robiłam sobie w głowie swoisty rekonesans, ale objawy psychotyczne zaczęły znowu się nasilać. W domu słyszałam tylko wymówki, pretensje i…