• psychoterapia,  to ja

    Odzyskać radość tworzenia

    Dawno nic nie zamieszczałam, a przydałoby się. Poniższy wpis jest inspirowany krótką notką, którą jakiś czas temu wrzuciłam na mojego bloga z rysunkami. …ale na początek wyjaśnię może kilka kwestii. Gdybym tak zaczęła się porównywać, to wyszłoby, że artystka komiksowa ze mnie marna – nie mam lajków, nie mam serduszek, nie mam fejmu, moje komiksy nie dotyczą modnych tematów, a moje postacie zdaniem potencjalnych czytelników nie mają imion ani osobowości – co najwyżej usłyszę czasem, że „ten gościu z lewej ma dziwną rękę”. Nie opanowałam do perfekcji żadnego stylu, nie umiem w rysunek realistyczny, a perspektywa też nie jest moją mocną stroną. Co nie zmienia faktu, że są osoby, które…

  • psychologia,  psychoterapia,  varia

    Wszyscy się kiedyś spotkamy… – wpis o żałobie

    To nie będzie dla mnie łatwa notka, ale chcę ją napisać i poruszyć ten temat… Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że śmierć jest nieuniknioną częścią życia. Można się jej bać lub nie bać, można wierzyć w wiele różnych rzeczy, można z niej drwić, można się nawet do niej przyzwyczaić (mam tu na myśli np wspomnienia ludzi ocalonych z obozów koncentracyjnych), ale kiedy umiera ktoś bliski – nigdy nie jest to łatwa sytuacja, bez względu na nasze relacje z tą osobą. Od razu wyjaśnię: traktuję zwierzęta domowe jak członków rodziny i będę pisać o nich na równi ze zmarłymi bliskimi ludźmi. Jeśli w jakikolwiek sposób Cię to razi albo uważasz, że…

  • leki - leczenie - psychiatria,  psychologia,  psychoterapia,  to ja,  varia

    Naznaczeni i potępieni

    Zobaczyłam wczoraj na Instagramie komiks pewnej znanej rysowniczki – komiks dotyczył autyzmu – i obudziło to we mnie kilka gorzkich refleksji. Wiem, że jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie, zanim w Polsce zaburzenia psychiczne zaczną być czymś, co w ogóle istnieje i o czym warto rozmawiać, do psychiatry czy na terapię nie trzeba będzie chodzić w tajemnicy, a orzeczenie o niepełnosprawności z literką P pomoże znaleźć pracę, a nie wprost przeciwnie… Ale – depresja, nerwica, a nawet borderline czy czasem dwubiegunówka (choć ta ostatnia znacznie rzadziej) – o tym się chociaż cokolwiek mówi, edukuje, nagłaśnia. Są kampanie, strony edukacyjne i tak dalej. A schizofrenia…? Często mam wrażenie, że traktuje się…

  • psychologia,  psychoterapia,  to ja,  varia

    Pasja to życie

    Posiadanie pasji uważam za wspaniałą i ważną rzecz – i nie mówię tego tylko w kontekście osób z zaburzeniami psychicznymi. Podczas kilku pobytów na dziennych oddziałach psychiatrycznych spotkałam naprawdę różnych ludzi – w tym i takich, dla których jedyną aktywnością intelektualną było granie w karty i palenie papierosów. Jeden pan, pytany o zainteresowania, mówił wprost: „brak”. Od razu zaznaczę, że nie oceniam nikogo i nie interesuje mnie, jak żyją inni. Czasem na brak zainteresowań wpływa sytuacja finansowa, czasem – bezpośrednio objawy choroby, na przykład objawy negatywne, które potrafią skutecznie zniechęcić do życia i jakiejkolwiek aktywności. Ja jednak nie wyobrażam sobie swojego życia bez pasji. A mam ich sporo: książki historyczne…

  • psychologia,  psychoterapia,  to ja,  varia

    Survival w komunikacji miejskiej

    Ten tytuł nie jest formą żartu, a notka wbrew pozorom dotyczy realnego problemu – dla większości osób ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychicznymi podróże komunikacją miejską to w istocie szkoła przetrwania, czyli survival. Zdaję sobie sprawę, że ktoś, kto nie choruje może uznać ten wpis za coś niedorzecznego – no bo jak to, bać się podróży autobusem i dorabiać sobie do tego TAKĄ „ideologię”? Ale jak to się mówi, syty głodnego… Podróż komunikacją miejską to dla człowieka z „efką” często naprawdę wyzwanie na miarę wyprawy na Mount Everest. Tzw. zdrowy człowiek nie musi tego rozumieć, ale niech chociaż nie potępia ani nie wyśmiewa. Ludzie, którzy zachowują się głośno, wulgarnie, „dziwnie”…

  • leki - leczenie - psychiatria,  psychologia,  psychoterapia

    Psychoterapia grupowa, czyli strach ma wielkie oczy

    Przed Wami druga obiecana notka o psychoterapii – tym razem grupowej. Pierwszą notkę zaczęłam od słów, że wokół psychoterapii narosło wiele mitów i że krążą różne nieprawdziwe pogłoski – niestety psychoterapii grupowej dotyka to znacznie mocniej, niż indywidualnej. Ludzie po prostu boją się psychoterapii grupowej, no bo jak to, tylu obcych, mam coś mówić na forum grupy, będą się ze mnie śmiać i mnie znienawidzą! Czy takie obawy są uzasadnione…? W ciągu 14 lat uczestniczyłam w kilku grupach terapeutycznych. Dwa razy był to dzienny oddział psychiatryczny, a także grupa edukacyjna dla współuzależnionych oraz dwie dodatkowe grupy: trening asertywności oraz coś o nazwie „w poszukiwaniu siebie”. Ani razu na żadnej z…

  • leki - leczenie - psychiatria,  psychologia,  psychoterapia

    Psychoterapia indywidualna, czyli mam pecha

    Gwoli ścisłości: będą dwie notki o psychoterapii. Ta – o indywidualnej, i kolejna – o grupowej. Wokół psychoterapii narosło wiele mitów i krąży dużo informacji mijających się z prawdą. Od razu zaznaczę, że ten wpis jest bardzo subiektywny. Niestety nie miałam szczęścia do psychoterapii indywidualnej, w sensie – do terapeutów. Mimo to, moim celem nie jest zniechęcenie kogokolwiek do tej formy pomocy. Każdy przypadek jest inny, są też różni terapeuci – ja swojego nie znalazłam, ale może Tobie się uda. :) Dawno temu ktoś opowiedział mi kawał: – Czym różni się Bóg od psychoterapeuty? – Bóg nie uważa, że jest twoim psychoterapeutą. Ba-Dum-Tss… To oczywiście tylko kawał, można się z…

  • leki - leczenie - psychiatria

    Piętnasty rok na lekach i jakoś leci

    7 listopada 2006 roku, godzina 8:15. Dwudziestoletnia Kluskova, dygocząc z przerażenia, idzie do lokalnej poradni zdrowia psychicznego, prawie-całkiem-sama, na swoją pierwszą w życiu wizytę u psychiatry. Do psychiatry skierował mnie mój ówczesny terapeuta na bodajże trzeciej wizycie, kiedy zdecydowałam się minimalnie otworzyć i opowiedzieć mu o paru dręczących mnie objawach. W tamtym czasie byłam na pewno mniej psychotyczna, niż w okresie liceum, moja kondycja psychiczna nie należała jednak do dobrych, delikatnie mówiąc. Kiedy wyrzucono mnie z uczelni po pierwszym roku studiów, który okazał się totalną klapą, mój świat się zawalił. Robiłam sobie w głowie swoisty rekonesans, ale objawy psychotyczne zaczęły znowu się nasilać. W domu słyszałam tylko wymówki, pretensje i…

Nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka).
Wykorzystywanie plików Cookie
Jak wyłączyć cookies
AKCEPTUJĘ