• psychoterapia,  to ja

    Odzyskać radość tworzenia

    Dawno nic nie zamieszczałam, a przydałoby się. Poniższy wpis jest inspirowany krótką notką, którą jakiś czas temu wrzuciłam na mojego bloga z rysunkami. …ale na początek wyjaśnię może kilka kwestii. Gdybym tak zaczęła się porównywać, to wyszłoby, że artystka komiksowa ze mnie marna – nie mam lajków, nie mam serduszek, nie mam fejmu, moje komiksy nie dotyczą modnych tematów, a moje postacie zdaniem potencjalnych czytelników nie mają imion ani osobowości – co najwyżej usłyszę czasem, że „ten gościu z lewej ma dziwną rękę”. Nie opanowałam do perfekcji żadnego stylu, nie umiem w rysunek realistyczny, a perspektywa też nie jest moją mocną stroną. Co nie zmienia faktu, że są osoby, które…

  • to ja,  varia

    Dziwacy i prywatne bańki informacyjne

    Nie skłamię jeśli powiem, że całe życie, odkąd jako małe dziecko zaczęłam ogarniać rzeczywistość, towarzyszyło mi pewne poczucie. Że jestem inna. Już w przedszkolu okazało się, że niezbyt dobrze dogaduję się z innymi dziećmi i niezbyt dobrze je rozumiem. Nie wiodłam prymu, bo zamiast bawić się z innymi w, na przykład, szpital dla lalek, wolałam bawić się sama, w weterynarza. Lubiły mnie za to przedszkolanki, uważając za niezwykle inteligentne i utalentowane dziecko. Potem poszłam do szkoły i stopniowo z dziecka niezwykle inteligentnego i utalentowanego, stałam się krnąbrnym, irytującym i zbuntowanym bachorem, a potem – jeszcze krnąbrniejszą nastolatką. Nauczyciele bardzo się starali, żeby wbić wystający gwóźdź – nie udało się. „Kolegom”…

  • varia

    Krytyk się znalazł, zas*any

    Dzisiejszy wpis poświęcam, ni mniej ni więcej, krytyce. Konstruktywnej, niesłusznej, słusznej, wreszcie – hejtowi. Nie wiem czy uda mi się ugryźć temat ze wszystkich stron, z których chcę go ugryźć, ale przynajmniej spróbuję. :) Nie ukrywam, że pewną inspiracją był dla mnie ten materiał, ale też własne doświadczenia. Wpis zacznę od pewnego wspominku. W roku 2021 uczęszczałam na dzienny oddział psychiatryczny z pewnym inteligentnym, sympatycznym facetem. Lubił tworzyć różne rzeczy, głównie – pisał wiersze. Nie afiszował się z tym jednak, ponieważ bardzo bał się – no właśnie – krytyki. Na tej samej zasadzie ja nie afiszuję się z moją twórczością komiksowo-rysunkową. Publikuję w sieci od 2005 roku i negatywne komentarze,…

  • psychologia,  psychoterapia,  to ja,  varia

    Pasja to życie

    Posiadanie pasji uważam za wspaniałą i ważną rzecz – i nie mówię tego tylko w kontekście osób z zaburzeniami psychicznymi. Podczas kilku pobytów na dziennych oddziałach psychiatrycznych spotkałam naprawdę różnych ludzi – w tym i takich, dla których jedyną aktywnością intelektualną było granie w karty i palenie papierosów. Jeden pan, pytany o zainteresowania, mówił wprost: „brak”. Od razu zaznaczę, że nie oceniam nikogo i nie interesuje mnie, jak żyją inni. Czasem na brak zainteresowań wpływa sytuacja finansowa, czasem – bezpośrednio objawy choroby, na przykład objawy negatywne, które potrafią skutecznie zniechęcić do życia i jakiejkolwiek aktywności. Ja jednak nie wyobrażam sobie swojego życia bez pasji. A mam ich sporo: książki historyczne…

  • varia

    Schizofrenik pracuje… na otwartym rynku

    W notce Schizofrenik pracuje – kilka refleksji pisałam o moich doświadczeniach związanych z pracą w Zakładzie Aktywności Zawodowej i pracą ogólnie. Jednak tak się składa, że mam doświadczenia również z pracą na otwartym rynku i właśnie temu zagadnieniu zamierzam poświęcić dzisiejszy wpis. Kiedy w 2009 roku skończyłam, pożal się Boże, szkołę policealną, NAPRAWDĘ i bardzo chciałam iść do pracy. Piszę o tej szkole w sposób pejoratywny dlatego, że jej poziom był wyjątkowo niski i była to bardziej parodia, niż edukacja. Poza tym byłam zmęczona nauką – nawet na tak niskim poziomie – i wykonywaniem rozmaitych projektów artystycznych, bo kompletnie mi to nie szło. Całości dopełniała grupa, której nie lubiłam i…

  • psychologia,  to ja

    Nie-sexy Girl Gamer

    Do napisania ten notki zainspirował mnie wpis „Postacie kobiece w grach wideo” na stronie MinerwaProject. Tyle, że nie będę skupiać się na aspektach psychologicznych czy kulturowych w grach – opiszę swoją „karierę” gracza, z uwzględnieniem relacji damsko-męskich wśród graczy, ale nie tylko. Na samym początku napiszę, że nie jestem kobietą, jaką chciałoby widzieć społeczeństwo, a zwłaszcza jego męska część. Od dziecka byłam „chłopczycą” i tak mi zostało, dodając do tego fakt, że jestem schizotypem. Krótkie włosy, zero makijażu i męskie ciuchy – tak mniej więcej wyglądam, więc „pe*ał, lesba i homoniewiadomo” to była moja codzienność i zresztą do dziś się to zdarza. Muszę jednak zmartwić wszystkich haterów – „niestety” jestem…

Nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka).
Wykorzystywanie plików Cookie
Jak wyłączyć cookies
AKCEPTUJĘ